cropped-cropped-ZIMA1.jpg

Fora ze dwora, czyli na mój pomost wstęp surowo wzbroniony

Co roku wkurzam się na nowo. Wystarczy krótki spacer brzegiem jakiegokolwiek mazurskiego jeziora. Pomostów przybywa. Przybywa też napisów: Wstęp wzbroniony. Pomost prywatny. Co sprytniejsi i mniej wierzący w siłę zakazów ustawiają na swoich pomostach bramki, furtki, szlabany itp. Zapory na kłódki i jakby tego było za mało – zamieszczają stosowne groźne ostrzeżenia.  Jak tak dalej […]

A może końca świata nie będzie?

Jezioro, nasze, mazurskie, wygląda tajemniczo. Przymglone, pomarszczone od podmuchów wiatru. Szaro-granatowe. W ten piękny sierpniowy poranek zlewa się z chmurami i w niczym, jeśli chodzi o aparycję, nie ustępuje Bałtykowi. A w dodatku jest od Bałtyku cieplejsze. I, co bardzo ważne, nie jest słone.  I kiedy tak siedzę w wodzie lub nad wodą, to myślę […]

Woda jest tak ciepła, że nie chłodzi

Jezioro, nasze, mazurskie, wygląda olśniewająco. Zwłaszcza, nomen omen, w słońcu. W te piękne sierpniowe dni w niczym, jeśli chodzi o aparycję, nie ustępuje Adriatykowi. A w dodatku jest od Adriatyku cieplejsze. I, co bardzo ważne, nie jest słone.  Donoszę, że po kilkunastoletniej przerwie usłyszałam ponownie zdanie, które mnie kiedyś, lata temu, mocno zachwyciło: Woda jest […]

Pasym nie rozkwita

Zastanawiałam się, czy postawić przy powyższym zdaniu znak zapytania, czy nie. Bo tak naprawdę nie wiem, co z tym Pasymiem się dzieje, umiera, dogorywa, żyje? Jedno jest pewne – Pasym nie rozkwita. W każdym razie knajpa u Rycha już nie dycha. Sklep natomiast ma się dobrze. Co więcej, zachwyca zaopatrzeniem, zwłaszcza w dziale wędliniarskim. Trzyma […]

Goście się nudzą

Gościliśmy kilka dni temu małego, bo niespełna rocznego, sympatycznego bobasa, w którym my, wszyscy dorośli, zakochaliśmy się od pierwszej chwili. Był tylko jeden problem. Marianek spał mało i szybko się nudził, a wtedy zaczynał się złościć i płakać. Metoda radzenia sobie z problemem była, i to bardzo skuteczna – trzeba było Marianka czymś zająć. Utulić, […]

Sama już nie wiem: wycinać przydrożne drzewa czy nie wycinać?

Zaczęło się od wycieczki w okolice Sztynortu. Jechaliśmy w dwa samochody. Kilometrów z naszych Leleszek niedużo, a całe dwie i pól godziny jazdy. – Nie wiedziałem, że to tak daleko – stwierdził jeden z uczestników wyprawy, w trakcie postoju, gdzieś na poziomie Giżycka. Bodaj w Wilkasach. A to był przecież zaledwie fragment podróży. – Jak […]

Śmieciowe poruszenie

Wejście w życie ustawy śmieciowej wywołało na okolicznych działkach coś na kształt pospolitego ruszenia. Po pierwsze, o tym się rozmawia, po drugie, jedzie się zdobyć wieści u źródeł. W Urzędzie Gminnym  kolejka petentów. W tej samej, jak się okazuje, sprawie.  W sprawie śmieci.  W  pokoju, u drzwi których stoją śmieciowi petenci, cztery osoby, w tym jedna interesantka, dwóch […]