O Dniu Kobiet. Klasyka gatunku

A jednak Mąż zauważył we mnie kobietę. I to z przyspieszeniem, bo już w piątek, 7 marca, w przeddzień Święta Kobiet. Przyspieszenie zrozumiałe, jako że Mąż właśnie w piątek, z wyprzedzeniem, dokonał zakupu stosownego kwiecia i prawdopodobnie obawiał się, że kwiecie do soboty podwiędnie albo nawet, o zgrozo, zwiędnie absolutnie. Co prawda, byłaby to trafna […]

O wyższości Dnia Kobiet nad Walentynkami

Nieco rachityczna, ale ciągle fertyczna staruszka, już we wczesnych godzinach rannych przypomniała sobie, że właśnie są Walentynki. Trochę się jej to święto pomyliło z Mikołajkami, bo z nadzieją w sercu zajrzała pod poduszkę, ale że nic nie znalazła, nieco oprzytomniała.  W radio od rana o miłości i o dziwo, tak jakby wiedzieli, że słucha ich […]