O mnie

Dlaczego ”naplusie”?  By wyjaśnić, trzeba przyznać się do najlepszego, czyli do wieku. Kiedyś mój brat, w słusznym, bo pięćdziesiątym roku życia, patrząc z zazdrością na pięknych trzydziestoletnich, rzekł: No my przynajmniej już mamy te pół wieku za sobą, a oni – jeszcze nie wiadomo. My, mówiąc wprost, jesteśmy na plusie. A jeżeli nawet innym się tak nie wydaje, to ich zmartwienie.

Skończyłam sześćdziesiątkę.  Jestem „na plusie”, bo przecież równie dobrze mogłoby mnie nie być. Już koło czterdziestki byłam mocno zaniepokojona. Dopadła mnie smuga cienia. Zaczął się proces schodzenia z górki. A jak wiadomo przy schodzeniu łatwo się potknąć.

Średnia życia dla kobiet daje mi  co prawda szansę na jeszcze co najmniej dwie dekady ziemskich rozkoszy, ale nie daje pewności, że tak będzie. Inne mają co prawda jeszcze gorzej. Ponoć najkrócej w Europie żyją Rosjanki, Ukrainki i Mołdawianki, średnio mniej niż 75 lat. Ale są i takie, którym żyje się dłużej – np. Francuzkom i Szwajcarkom. Ojczyzny się nie wybiera.  Muszę się zadowolić polską osiemdziesiątką. 60 plus.

22 comments on “O mnie

  1. No cóż jestem młodym 58 letnim dziadkiem.
    W poszukiwaniu zupełnie zapomnianych bajd i wierszyków , na których się wychowaliśmy, znalazłem na Twoim blogu bajkę „o michałku sowizdrzałku”.
    Pamiętam ją z dzieciństwa lecz nie całą. Próbuję ją odtworzyć, ale w pamięci dziury.
    Bajkę tą opowiadała mi moja mama. A ukazała się w Płomyku z września 1938 . Ukazywała się w odcinkach i można było z tych odcinków stworzyć własną książeczkę. Szkoda , że dziś z powodów politycznych nie wznawia się wydań fajnych bajek dla dzieci, a znanych bajkopisarzy nazywa się wrogami ojczyzny
    Daj znać czy możesz podzielić się treścią bajki.
    Pozdrawiam
    andrewzet

  2. Znalazłam na Pani blogu fragment poswięcony numerowi Plomyka z 24 marca 1938 roku. Znajduje się w nim wiersz Zygmunta Rumla pt „Wołyń”, który wzbogaciłby kolejne wydanie jego poezji. Jako bardzo zainteresowana tematem serdecznie proszę o kontakt na mój adres e-mail, odpiszę niezwłocznie, szerzej przedstawiając sprawę (oraz siebie, oczywiście).

  3. Genialny blog, zwłaszcza fragmenty o Choszczówce do której się niebawem przeprowadzam. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Dziękuję za tak szczegółowe i przepojone sentymentem sieradzkie wspomnienia, Pani Ewo. I proszę o kontakt, IT.

  5. Smutne, ale dobrze, że piesek nie wpadł pod końskie kopyta. Na pewno znalazł nowych, dobrych właścicieli.
    A w ogóle podwórka to fajne miejsca dla dzieciaków.
    Dorota

  6. Naprawdę się wzruszyłam. zwłaszcza tym „księżycowym” obrazkiem. Jestem pewna, że Twoja książka o Sieradzu, wcale nie byłaby gorsza. Podejrzewam nawet, że lepsza. Na jakiej podstawie? Ano czytam Twój blog, a w nim wspomnienia sieradzkie.

  7. Dobrze, że znowu jesteś. Miłość do książek, do czytania, mamy obie i to także umacnia naszą przyjaźń. Rozmowy o książkach, podczas których przerzucamy się cytatami z wierszyków dla dzieci, ulubionych powiedzonek Ani z Zielonego wzgórza, czy Kubusia Puchatka. Powtarzam, dobrze, że jesteś. Bardzo dobrze!. Krycha

  8. Tak sobie czytam i myślę ile różnych tematów mieści Twój blog. Bo i wspomnienia z dzieciństwa w Sieradzu i komentarze do wypowiedzi polityków i swoje, umysłowe, treningi. Jest w czym wybierać. Mnóstwo przed Tobą.
    Kryśka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *