WIELKI TYDZIEŃ 2015

Rok temu, w Wielkim Tygodniu, przeglądałam przedświąteczny Płomyk z 1938 roku i prezentowałam opisane w nim wielkanocne zwyczaje. Chciałabym ten tekst przypomnieć.  Było o świętowaniu na Helu, czyli o przynoszeniu w Wielką Sobotę święconego ognia z kościoła do domu; o zatykaniu wierzbowych gałązek w budynkach gospodarczych, by złe duchy nie straszyły i nie odbierały krowom […]

PŁOMYCZEK. TYGODNIK DLA MŁODSZYCH DZIECI. 4 marca 1935 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta.  To już niestety ostatni Płomyczek w moim zbiorze. Będę za chwilę musiała […]

PŁOMYCZEK. TYGODNIK DLA MŁODSZYCH DZIECI. 25 lutego 1935 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta.  Ten numer też będzie o pracy. Tyle, że o pracy dzieci. „Wstaję […]

PŁOMYCZEK. TYGODNIK DLA DZIECI MŁODSZYCH. 18 lutego 1935 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta.  Nic mi się nie chce. Z tym większą przyjemnością czytam zatem o […]

PŁOMYCZEK. TYGODNIK DLA MŁODSZYCH DZIECI. 11 lutego 1935 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta.  A rety, już prawie o tym zapomniałam. Kiedyś, dawno, oj dawno temu […]

PŁOMYCZEK. TYGODNIK DLA MŁODSZYCH DZIECI. 4 lutego 1935 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta.  Będzie o dużym mieście, o stolicy, o Warszawie. Janek właśnie wysiadł wraz […]

PŁOMYCZEK. TYGODNIK DLA MŁODSZYCH DZIECI. 21 stycznia 1935 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta. W Nowym 1935 Roku trzeba zacząć od podsumowania sukcesów w roku minionym. […]

14.01.1935. Ok

PŁOMYCZEK. TYGODNIK DLA MŁODSZYCH DZIECI. 14 stycznia 1935 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta. „W nocy, po cichutku/kiedy dzieci spały / zapukał do okien / pan […]

Płomyczek. Tygodnik dla młodszych dzieci. 17 grudnia 1934 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta. „Paśliśmy owiecki pod borem/Przyleciał wilczysko z ozorem/Owiecki nam pokąsał/Kudłami się natrząsał/Kudłami, kudłami […]

PŁOMYCZEK. TYGODNIK DLA MŁODSZYCH DZIECI. 10 grudnia 1934 r.

Tym razem w ramach nicnierobienia przeglądam wygrzebane z dna szafy Płomyczki. Zajęcie wciągające i  pouczające.  W każdym razie dla mnie.  I jak przystało na ekstrawertyka, nie zachowam swoich refleksji dla siebie, tylko je upublicznię. Kto chce niech czyta, kto nie chce niech nie czyta. Irena Włodarska–Paczoska pisze o „Przymrozku”, który: „Bielutkim szronem ozdobił płoty, Wszystko co […]