Starych mebli czar działa nawet na „Biedronkę”

Chętnie robię zakupy w „Biedronce”.  Decyduje nie tylko bliskość sklepu, ale również to, że asortyment towarów jest w nim łatwy do ogarnięcia. Zakupy robi się szybko i podstawowe potrzeby da się zaspokoić. Bardziej wyrafinowane trzeba realizować gdzie indziej. I dobrze. Inaczej powiałoby konsumpcyjną nudą.

„Biedronkę” lubię i lubię, jak mnie zaskakuje jakimś nowym pomysłem czy produktem. Nie wszystkie rzecz jasna biedronkowe wynalazki są trafione, ale większość, na szczęście, tak. Więc jestem „Biedronce” stosunkowo wierna.

I właśnie przeżyłam zaskoczenie. „Biedronka” mnie zadziwiła. Kraków. Rynek. Piękne stare kamienice. Bogactwo wystaw. Często niemal muzealne aranżacje sklepów czy lokali gastronomicznych. I nagle moim oczom ukazuje się napis „Delikatesy”, i zaraz obok „Biedronka”. „Biedronka”? W takim miejscu? Niemożliwe.

Zobacz – mówię do córki. – Jakaś nietypowa Biedronka. Widać nie mają zastrzeżonej nazwy.

Jak to nietypowa?- rzecze na to córka.- Normalna Biedronka.  Popatrz na logo.

Rzeczywiście. Jest logo. W środku jednak jakoś inaczej. Ciemna, staroświecka stolarka. Długie lady. Nietypowe artykuły. Dopiero w głębi jest tak, jak zwykle. Półki, szafy chłodnicze i artykuły takie jak wszędzie w „Biedronce” jak Polska długa i szeroka. Chwała krakusom za własną wersję. 

11 comments on “Starych mebli czar działa nawet na „Biedronkę”

  1. U nas w Biedronce są długie kolejki. Chodziłabym częściej, ale kolejki mnie zniechęcają. Brakuje pracowników, nie wszystkie kasy są obsługiwane. Może kiedyś to się zmieni. Pozdrawiam ciepło:))

  2. Ja czasem też lubię tam kupować, jest kilka tańszych produktów, które tam wybieram, ale ostatnio, ludzie zabijają się o świeżaki, a raczej naklejki, dzięki którym, można owego pluszaka otrzymać :) No ale z tego co wiem, to chyba to szaleństwo ię zakończyło, ciekawe tylko na jak długo ;) Pozdrawiam serdecznie.

  3. Biedronkę mam naprzeciwko, więc tam kupuję, ale nie wszystko, czyli nie kupuję chleba, mąki, mięsa i wielu rzeczy wyprodukowanych dla tej firmy, także elektroniki, po prostu zwracam uwagę na jakość. Coraz więcej w niej oryginalnych i dobrych towarów.
    Serdecznie pozdrawiam

  4. U mnie decyduje głównie to, że blisko, a nie mam po sąsiedzku żadnych małych tanich sklepików. Muszę robić tzw. zakupowe wyprawy: Biedronka, Kaufland, Selgros. A marzyłoby się mieć pod ręką niezbyt duży sklepik, ale za to ze świeżym pieczywem i świeżą zieleniną. Bazarek też daleko.

  5. Nie po drodze mi do Biedronki. Jest zlokalizowana za przejazdem kolejowym, który często jest zamknięty i tworzy się korek. Lokal za mały jak na taką ilość asortymentu. Ciasno. Przejścia pozastawiane paletami, że nie można przejechać wózkiem, a do kasy zawsze długa kolejka. Z reguły towaru z gazetki zawsze brak. Wiadomo -atrakcyjna cena, to kto pierwszy…
    Reasumując – nie jestem entuzjastką Biedronki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *