Pasymska polana

Piotr OryniakZnalazłam na facebooku piękne zdjęcie Pasymia. Zrobione przez Piotra Oryniaka, jak się domyślam pasjonata wysokich lotów. Pasym uchwycony od strony Kalwy. Urokliwe miasteczko, przyznacie. Podziwiając, przypomniałam sobie, o czym to ja à propos Pasymia miałam napisać. Więc napisałam.

Śliczny Pasymski Rynek z imponującym, centralnie usytuowanym Ratuszem. Na wprost tegoż Ratusza dobrze zaopatrzony kiosk, rzekłabym Ruchu, ale nie jestem niestety pewna, kto jest właścicielem. W każdym razie w dawnych czasach sprawa byłaby prostsza – to mógłby być tylko kiosk Ruchu. Na tyłach kiosku rozciąga się mini park, a jeśli ta nazwa jest na wyrost, to niech będzie skwer z drzewami. To znaczy rozciągał się. Bo aktualnie drzew nie ma. Zostały wycięte. Sądzę, że zgodnie z prawem. Pozostała po wyrębie niezbyt piękna polana. Było zielono i malowniczo, jest pusto, czyli ani zielono, ani malowniczo.

Co dalej? Czy powstanie w tym miejscu jakaś potrzebna miastu budowla? Dawniej polany były intensywnie eksploatowane. Uprawiano na nich zboża,  część polan zamieniano na łąki. Teraz coraz częściej polany na nowo porastają lasem. Ale tylko te oddalone od siedzib ludzkich. Polany w Pasymiu to nie dotyczy. Uprawy zbóż raczej nie oczekuję. Wypasu zwierząt już bardziej. W każdym razie zielonego kwartału mi żal i mam jedynie nadzieję, że drzewa oddały życie w słusznej sprawie. 

Zdjęcie opublikowałam za zgodą autora.

2 comments on “Pasymska polana

  1. Ewuniu ,żadne drzewo w mieście ,parku ,czy skwerkach nie jest ‚słuszną sprawą”One powinny rosnąć i cieszyć oko,dać ukojenie,chłodu…Fajnie wygląda z góry widok::)))Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *