Czas pisanek się zbliża

PisankiPisanki to jaja, lub ich skorupki, na różne sposoby zdobione. Znane od wieków, jako że najstarsze pochodzą ponoć z obszaru sumeryjskiej Mezopotamii. Starożytni Rzymianie też jajka malowali. Czego oni zresztą nie robili? W każdym razie, co powszechnie wiadomo, pisanki zostały włączone do symboliki chrześcijańskiej i są wykonywane po dziś dzień z okazji Świąt Wielkanocnych. Symbolizują nadzieję zrodzoną z wiary w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Polacy też mają swoje najstarsze pisanki, bo z X stulecia n.e., znaleziono  w pozostałościach grodu w okolicach Opola.

Jako że Wielkanoc tuż tuż, przypominam, że czas pisanek nadchodzi. Drapanki, kraszanki, naklejanki, oklejanki, pisanki klasyczne i ażurowe, co kto lubi, co kto potrafi. Ja też mam swoje ulubione – pisanki gotowce, czyli:

1. Krok pierwszy: kupujesz gotowe plastikowe koszulki, ze wzorami, np. kaszubskimi, łowickimi, lub z rysunkami, np. kurczaczek w koszyczku lub z koszyczkiem.

2. Krok drugi: ubierasz jajka w owe koszulki, co nie jest niestety łatwe, bo koszulki z reguły bywają albo za luźne (małe jajka), albo za ciasne (jajka duże). Średnich jajek  w okresie przedwielkanocnym nie uświadczysz.

3. Krok trzeci: teraz masz już z górki, musisz tylko zanurzyć „zakoszulkowane” jajka w gorącej wodzie. Pod jej wpływem koszulki się skurczą i będą ślicznie jajka opinać.

Pisanki gotowe.  Czeka Cię niestety jeszcze:

4. Krok czwarty: musisz przekonać zasiadających przy świątecznym stole, że ściąganie plastykowych koszulek z jajek, by jajka dało się zjeść, to świetna zabawa.

 

13 comments on “Czas pisanek się zbliża

  1. Po raz pierwszy w życiu moje piszanki będą białe::))))Nie kupiłam farbki i innych stroików do jajek.Trudno…udekoruję w inny sposób::))
    Radosnych świąt Ewuniu.

  2. A ja najbardziej lubiłam, teraz już tego nie robię rysowanie na skorupkach ugotowanych jajek różne różności. Mama gotowała dużo jajek, a nasza czwórka obsiadał stół i odchodziło malowanie, rysowanie, kropkownie, kleksowanie…
    W książce Małgorzaty Musierowicz „Szósta klepka” Bobek, ku zgrozie rodziny, wykonał pisankę (rysowankę?) …Hitlera. Swoją drogą poświęcić Hitlera, niezłe.

  3. A ja gotuję jajka w cebuli a potem jeszcze w farbkach kolorowych zanurzam. A potem wyskrobuję na skorupkach co mi tam do głowy przyjdzie.
    I nawet się podobają…

  4. Oczywiście farbek ani koszulek nie używam, ponieważ nie wiadomo, jakie substancje przechodzą do środka. Mamy zwyczaj dzielenia się jajkiem na śniadaniu i składania sobie życzeń. Gotowanie w łupinach cebuli w tej sytuacji jest najlepszym rozwiązaniem. A jajka z targu, czyli „0″. Jajka wiosną należy jeść, aby dostarczyć wszystkich najlepszych składników.
    Serdeczności zasyłam,

    1. Koszulki zakłada się na jajka już ugotowane i wystudzone. W gorącej wodzie zanurza się na chwilkę. Ale, rzeczywiście, jakieś paskudztwo może się przedostać do środka.

  5. Nie słyszałam o koszulkach, ale pomysł fajny. Od kiedy dzieci wyprowadziły się z domu zadowalam się jajkami gotowanymi w łupinach cebuli.Proste i wygodne:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *