Podsłuchiwanie bliźnich. Raport nr 1

Powstała idea zbierania zapisów rozmów komórkowych podsłuchanych, a jak kto woli „wysłuchanych”, w tramwajach, autobusach i tym podobnych środkach komunikacji zbiorowej. A że lubię podsłuchiwać, a jak kto woli „słuchać”, zwłaszcza wtedy, gdy mam na to pozwolenie społeczne, więc zaczynam.

Zapis 1. Optymistyczny. Z serii: wszystko w porządku

Czop jeszcze się nie oderwał, ale poza tym wszystko wskazuje, że poród będzie w połowie lutego. ♦ To znaczy byłby w połowie, gdyby to nie były bliźnięta.♦ Jaki czop? No, czop, w szyjce macicy. ♦ Ale wszystko w porządku. Mają już po dwa kilogramy.♦ Nie wpadłem wczoraj, bo zaciągnęła mnie na basen. Nie chciało mi się, ale się uparła. Energia ją rozsadza. ♦Nie, to nie szkodzi. Wszystko w porządku.♦A wiesz, dzwonił. Widać go wzięły wyrzuty sumienia. Wydał książkę. Bardzo zadowolony.♦ A, o to pytasz? Oczywiście nie jest zachwycony. Ale wiesz, jaka ona jest. Rządzi, ale dba o niego. Wszystko w porządku.

Zapis 2. Również optymistyczny. Z serii: zostało już tylko pół szklanki wody, czy aż pół szklanki?

Jestem bogata. ♦ Jak to dlaczego? No, bo frank zdrożał.♦ No to co z tego, że zdrożał? Za to moje mieszkanie ma już wartość dwa razy większą niż w zeszłym tygodniu. ♦ No, to co z tego, że jeszcze nie spłacone. Ale wartościowsze.

Zapis 3. Biznesowy. Z serii: da się załatwić

Dostaliśmy te nowe, ale musisz mi opisać o jaki ci wkręt chodzi? ♦ Jaki wkręt? Zwyczajny. To, co wystaje. ♦ Nie, nie będzie pasowało, ale mamy mieć dostawę.♦ Zgadza się, ale jeszcze raz mi opisz. ♦ Tak, będą dobre, ale będą drogie. Około sto złotych.♦Dobrze, jak będą jakieś promocje to ci dam znać.

Zapis 4. Biurowy. Z serii: gdzie ja to położyłem

Będę za jakąś godzinę. Już jadę. ♦ Poszukaj w tej górnej szufladzie. Nie, nie na wierzchu. Pod teczkami. ♦ Z tyłu. ♦ Nie ma? ♦ A zobacz w tym pudełku, za komputerem. ♦ Masz? ♦ Nie, nie w tym z herbatą. W tym z długopisami.♦ Masz? ♦ Nie masz ?♦ Ale tam musi być. ♦ Masz?♦ Nie?.♦ No, to już nie wiem. A patrzyłeś tam, gdzie zwykle? ♦ Jak to gdzie? Tam, gdzie zwykle. ♦ No, tam gdzie Tomkowi zostawiamy? ♦ Wiem, że patrzyłeś, ale zobacz jeszcze raz. ♦ Masz? ♦ No, to z głowy. Coś jeszcze? ♦ Hasło? Nie masz hasła?

7 comments on “Podsłuchiwanie bliźnich. Raport nr 1

  1. Ostatnio rzadko przemieszczam się środkami masowej komunikacji, ale lubię łowić szczątki rozmów przechodniów. :)

    1. W końcu te nasze wspaniałe uszy do czegoś powinny się przydawać. Nie wszędzie się da wzrokiem sięgnąć. Pozdrawiam

  2. Randkowy. Tak dzwoniłam. Wczoraj.* Penie że się z nim spotkam.* Tym razem? Tylko 120* Nie wiem na co, nie powiedział* Tak, do mnie.* Nie jestem głupia tylko zakochana* Razem? Nie mam pojęcia. Około 300.* Sałatka z cykorii i faszerowane jajka* Nie, nie je mięsa, pomyliłaś go z Wojtkiem* Dobra zraza kończymy bo dojeżdżam. Wpadnę pożyczyć coś na grzbiet. A tak w ogóle to facet jest świetny* Odda, odda na pewno. Niebawem. Wysiadam. Nara.

    1. A moje ostatnie podsłuchy:Ile to już lat minęło?/25?/Wierzyć się nie chce. W jednym bloku 25 lat./Ale fajnie było.Jest co powspominać./A o nim mówisz. Jak go nazywaliśmy? A właśnie./Umiał się bawić. I wypić umiał./Nie, on nawet czasem nie był pijany./Nie, wiesz, ja go nawet wąchałam. I nie było czuć. A zachowywał się, jak pijany./Brał coś? Sama nie wiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *